OŚWIADCZENIE DODY
Zamieszczając niniejsze oświadczenie, chciałam wyrazić swoją jednoznaczną dezaprobatę wobec wydarzeń, jakie mają miejsce wokół artykułu z 06 lutego 2008r., opublikowanego przez Super Express pt.: " Doda! Załóż majtki!" Otóż chcę wyraźnie i jasno powiedzieć, że moja charyzma, wyrazistość i czasami nietuzinkowe zachowanie oraz odważne poglądy, nie mają nic wspólnego z „łatką osoby kontrowersyjnej”, jaka jest mi przypisywana przez niektóre media. Nigdy taka nie byłam i nie jestem. Nigdy też nie chodzę, ani nie chodziłam bez bielizny w miejscach publicznych. Mimo tego, że jestem najbardziej odważną i lubującą się w skandalach artystką, walczę i absolutnie nie utożsamiam się z wydźwiękiem i treścią tego niesmacznego artykułu, który jest dziełem erotomana-bajkopisarza.
Sprawę traktuję bardzo poważnie, dlatego ma ona finał w Sądzie.
Robienie sobie z tego żartów i nakręcanie ponownie spirali poprzez powielanie bez końca artykułów sprzed roku, jest co najmniej nieprzyzwoite i godzi bardzo w mój wizerunek. Igrzyska urządzone w dniu dzisiejszym w Sądzie, łącznie z wątpliwej wiary informacją o podłożeniu bomby, która spowodowała przerwanie rozprawy sądowej, było po prostu wyrazem pogoni za tanią sensacją, która w dodatku jest wierutnym kłamstwem, bez względu na to, jakim kosztem i ile osób „trzeba przy tej okazji podeptać”.
Ponieważ takie zachowanie godzi w moje dobre imię i mojej rodziny, wyrządza mi wiele krzywdy, kładąc odcisk na mojej ciężkiej pracy zawodowej – proszę o nie powielanie artykułów sprzed roku dotyczących sprawy, która aktualnie jest dochodzona w Sądzie. Przypominanie tych artykułów, które wtedy przyczyniły się do wielu strat na moim polu zawodowym i do utraty licznych kontraktów, powtórzy teraz sytuację sprzed roku i odnowi falę kłamstw, z którymi walczę ja i moi współpracownicy w Sądzie. Za ów kłamliwy obraz mojej osoby , wytworzony przez ten artykuł, będę dochodzić zadośćuczynienia w Sądzie aż do skutku.
PS. Odnosząc się do dzisiejszej informacji w Fakcie, pragnę uspokoić moich fanów, że dziecko jest ostatnią rzeczą, o której aktualnie myślę. Jest to kolejna, kompletna bzdura. Przede mną bardzo pracowity rok, obfitujący w nową płytę i wiele niespodzianek dla moich fanów, których bardzo serdecznie pozdrawiam.
Gleba.
DODA
Ta sytuacja zmusiła Dodę do pozwania SE do sądu, oto foty i filmik :